Spokojny sen

Wieczorny rytuał zasypiania

Rzadko zdarzają się dzieci, które bez większych problemów kładą się spać czy to na drzemkę, czy na noc. Im bardziej zmęczone i rozstrojone są maluchy, tym silniej walczą ze snem. Dlatego dobrze jest wprowadzić wyciszające wieczorne rytuały, aby ułatwić im zasypianie.

Chicco_FD_668x342

Dorośli mają do wyboru liczne sposoby pomagające dziecku przejść od fascynujących dziennych zajęć do stanu odprężenia i spokoju, dzięki którym wypracowują własną receptę na uśpienie malucha. Już w wieku czterech miesięcy zacznijcie wprowadzać zwyczaj wyciszania maleństwa i kładźcie je w łóżeczku, kiedy jeszcze czuwa. W ten sposób nauczy się samodzielnie zapadać w sen. Będzie także przygotowane, by zasnąć bez alarmowania rodziców, gdy na chwilę obudzi się w nocy. W przeciwnym razie będzie potrzebowało waszego wsparcia za każdym razem, kiedy coś wyrwie je ze snu, co zdarza się co najmniej dwukrotnie podczas ośmiogodzinnego cyklu i trzykrotnie podczas dwunastogodzinnego.

Samodzielne zasypianie jest sprawnością wyuczoną, konieczną tak samo dla snu dziecka, jak i rodziców. Mniej więcej czteromiesięczne niemowlę wytrzymuje bez karmienia przez sześć do ośmiu godzin. Jego mózg jest w tym wieku wystarczająco dojrzały, by podjąć swoją rolę w uczeniu się zasypiania. Wspieranie dziecka w tym okresie nie oznacza, że rodzice powinni zostawiać je samo, żeby się wypłakało. Jeśli jednak maluch ma suchą pieluszkę i nic mu nie dolega, nie ma potrzeby wyjmowania go z łóżeczka i brania na ręce. Zamiast tego usiądźcie przy nim, pogłaszczcie je czy poklepcie uspokajająco, zanućcie coś i powiedzcie: „Zobaczysz, że zaraz uda Ci się zasnąć”.

Obserwujcie, jak ciało dziecka się odpręża, a oddech staje się spokojny i regularny. Angażujcie się stopniowo coraz mniej, żeby dziecko nauczyło się samowyciszania. Od około 9 miesiąca niemowlę jest już wystarczająco rozwinięte, aby zapamiętać, że mama czy tata przed chwilą byli z nim, a teraz ich nie ma. Często się domaga, żebyście zostali w jego pokoju. Przygotujcie wygodne krzesło, bo to może trochę potrwać. Z czasem jednak, skracając czas pieszczot i czułych słówek, możecie ustawiać krzesło coraz dalej od łóżeczka dziecka. Stopniowo ograniczając swoją rolę w wieczornym rytuale, pozwolicie mu wypracować własne sposoby na zapadanie w sen.

W przypadku starszych dzieci przygotowania do snu najlepiej zacząć wczesnym wieczorem po kolacji. Koniec z buszowaniem po domu i szalonymi zabawami (co może nie być łatwe dla pracujących rodziców, którzy także chcą brać udział w zabawie). W porze układania się do snu nie oglądajcie telewizji ani filmów. W całym domu powinno być cicho i spokojnie, żeby dziecko odczuło, że już czas kłaść się do łóżka. Wypatrujcie oznak znużenia malucha i zacznijcie wieczorny rytuał zanim zrobi się zbyt zmęczony.

Specjalne zwyczaje związane z każdym przejściem od jednej czynności do kolejnej stwarzają wspaniałe okazje do kontaktu z niemowlęciem. Weźcie je na ręce, żeby je utulić lub podać butelkę, ale nie zapominajcie, że karmienie trzeba skończyć, zanim położycie maleństwo w łóżeczku. Wyjrzyjcie razem przez okno i powiedzcie dobranoc ciemniejącemu niebu. Malucha można też zanieść do pokoju rodziców, żeby pożegnał się z obrazkami wiszącymi na ścianach. Pokołyszcie dziecko i cicho pośpiewajcie. Poczytajcie mu ulubione książeczki (ja przeczytałem moim dzieciom popularne bajki chyba kilka tysięcy razy).

Wieczorne rytuały są też doskonałą okazją do przekazywania młodszemu pokoleniu starych, rodzinnych zwyczajów. Kładąc swoje dziecko spać, automatycznie przypominacie sobie, jak wasi rodzice czy dziadkowie tulili was do snu. Niech ono też pozna kołysanki i bajki waszego dzieciństwa. Jeżeli ich nie pamiętacie (lub nie macie zbyt dobrych wspomnień o wieczornym układaniu się do snu, spróbujcie poszukać tradycyjnych kołysanek popularnych w waszym regionie lub kulturze. Dajcie dziecku przedmiot, które je uspokoi - miękki kocyk, szmacianą lalkę, lub pluszowe zwierzątko, może to być nawet kawałek miękkiego materiału ze znoszonej bluzki czy koszuli (wszystkie przedmioty wkładane do dziecinnego łóżeczka muszą być wystarczająco duże, by dziecko nie mogło ich połknąć, ale na tyle małe, aby nie zaplątało się w nie, bo to może grozić uduszeniem).

Dzieciom poniżej 6 miesiąca życia do spokojnej zabawy wystarczą własne paluszki i rączki. Pokażcie mu, jak może przytulać ulubiony kocyk czy pluszową zabawkę, które w przejściu od czuwania do snu będą mu zastępować rodziców. Kiedy dziecko będzie już spokojne, odprężone i senne, przenieście je delikatnie w miejsce przeznaczone do spania. Poklepujcie maleństwo rytmicznie, ale łagodnie, aż wyciszy się zupełnie przy swojej przytulance.

Pozwólcie wytworzyć mu własny rytuał zapadania w sen. Starsze dziecko zechce przeciągnąć wieczorny rytuał: „Muszę iść jeszcze raz siusiu!”, „Przeczytaj mi jeszcze jedną bajeczkę!”, „Boje się, nie idź, nie zostawiaj mnie!” Wykorzysta każdy możliwy sposób, żeby trochę przesunąć postawione mu granice. Czasami rozmaite sztuczki dziecka zdradzają jego ogromną pomysłowość i determinację. Do rodziców należy decyzja, jak odnosić się do jego żądań. Ograniczenia są dla dziecka wsparciem, nie są krzywdzące. Uprzedźcie je: „Jeszcze dwie krótkie bajeczki i koniec”, „Dobrze raz-raz na nocniczek, kubeczek wody i śpimy”.

Trzymajcie się tego konsekwentnie, mimo że nie będzie to dla Was łatwe - zwłaszcza gdy nie było Was w domu przez cały dzień, albo gdy sami czujecie się trochę osamotnieni. Przytulanie się do maleństwa wywołuje tak słodkie uczucia!

Autor: Emilia Jaśniewska

Położna, konsultant snu dziecka. Autorka licznych artykułów parentingowych dot. karmienia piersią, pielęgnacji i rozwoju niemowląt. Na co dzień pracuje w prywatnym szpitalu w Warszawie. Współpracuje z pionierską Szkołą Narodzin Jeannette oraz koordynuje działania rozpowszechniające zastosowanie najlepszych praktyk w położnictwie. Wykładowca ponad trzydziestu konferencji dla położnych oraz wykładów i warsztatów dla przyszłych i obecnych rodziców.

Zobacz także

artykuł

artykuł

artykuł